Zwłaszcza, że nie posiadam dokładnej wagi, a z tej którą dla odmiany mam korzystam w ostateczności. Niedokładność pomiarów 100 g w obie strony w zależności od tego jak dobrze (lub źle) jest dokręcona wskazówka ;) trochę osłabia moją wiarę w możliwości tego sprzętu.
Poniższa rzecz (sałatka, pikle....nie wiadomo co) powstała ze względu na plagę ogórków, z którymi już nie mieliśmy pojęcia co robić.
Kiszone są.
Konserwowe są.
To co teraz?
Składniki:
ogórki
papryka czerwona słodka
chili (300g)
ananas (2 puszki)
cebula czerwona (1,7 kg)
ocet winny (w zależności od ilości powyższych mi wyszły 3 litry)
cukier (4 płaskie łyżki na litr, zakładam, że można mniej)
Nie mam pojęcia ile wagowo było ogórków, bo objętościowo to jedno wiadro ;) Papryk było bodajże 6 sztuk, ale też głowy nie dam.
Przygotowanie:
1) Ogórki należy obrać, pozbawić nasion i pokroić w paski. Potem zasypać solą, przykryć ściereczką i niech sobie stoją i wodę puszczają.
Nie ma wymagania co do wielkości ogórków. Nie ma wymagania co do koloru, kształtu czy chropowatości. Wprost przeciwnie.
Na poniższe pikle poszły przerośnięte mutanty, z których część w ogóle była okrągła, większość żółta, a w ogóle to litość względem nich mnie wzięła tydzień po zerwaniu.
Toteż do normalnego kiszenia zupełnie się nie nadawały.
No ale przecie nie mogą się zmarnować.
![]() |
| tak wyglądały po ok 30 minutach |
Dlatego wodę, którą ogórki wydzielą należy wylać.
Teoretycznie nie powinno się ich potem płukać, bo mogą wessać wody z płukania, co może zrujnować efekt solenia... ale moje wyszły niemożebnie słone. Toteż zostały wypłukane.
2) resztę warzyw pokroić na paski lub kostkę - w zależności od wielkości słoików, do małych lepiej kostka, do dużych paski są bardziej efektowne.
![]() |
| składniki w proporcjach: 1 część papryki, 1 część ananasa, 1 część cebulki, 1 część ogórka |
4) zapakować do słoików. Ważna uwaga: nie pakować do brzegu tylko zostawić kawałeczek miejsca, w razie gdyby miało być wekowane.
![]() |
| tak wyglądają zapakowane do słoiczków |
5) zagotować litr octu winnego jasnego z 4 łyżkami (płaskimi) cukru. Ma tylko zawrzeć wtedy się od razu gasi i rozlewa do słoiczków. Ze względu na ilość warzyw ta procedura u mnie była powtarzana 3 razy.
Tu ważna uwaga: to się nienadaje do kuchni bez okien. Ja mam dwa, oba były otwarte w trakcie gotowania octu. Opary wrzącego octu są super agresywne dla oczu i dróg oddechowych co niestety było dla mnie nowym doświadczeniem. I bardzo nieprzyjemnym. Dlatego odzież ochronna będzie jak znalazł. Okulary plus chustka na nos i można to przetrwać.
Dla kuchni bez drzwi też nie polecam, bo zapach się szybko rozchodzi, a niektórzy mogą nie lubić. Jest mocny. Mnie nie przeszkadza, bo wietrzeje szybko, ale róże to nie są.
6) zalane octem zakręcamy, odwracamy dnem i ... możemy tak zostawić albo zawekować. Zawekowane będą trzymać się w teorii długo, w praktyce muszę sprawdzić. Nie zawekowane wytrzymują tydzień w lodówce.
7) wekowanie
Zakręcone słoiczki stawiamy na blachę w zminym piekarniku, nastawiamy 60 stopni. Od momentu kiedy temperatura w piekarniku sięgnie 60 stopni odliczamy 30 minut. Po tych 30 minutach gasimy i zostawiamy do ostygnięcia w piekarniku.
![]() |
| sałatka się wekuje w piekarniku |
Jak to będzie a) smakować b) przechowywać się ... nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że dobrze. Będę weryfikować na bieżąco.



